Prezenty motoryzacyjne

Propozycja skierowana do osób indywidualnych. Oto nasza oferta prezentów
w formie przeżyć. Pakietów opartych na jeździe za kierownicą legendarnych samochodów sportowych.
Oferujemy adrenalinę i prędkość, a także jakość stabilnej firmy i klimat prawdziwego toru wyścigowego.

Prezenty motoryzacyjne

Z którym z nich chciałbyś się zmierzyć!?!

Zobacz więcej
 

Umarł Król, niech żyje Król!

2008-06-30

Po niemal półrocznej przerwie spowodowanej zmianą modelu, w miniony weekend odbyło się kolejne szkolenie dla właścicieli najmocniejszych Subaru Imprez. To zarazem pierwsze spotkanie, na którym gościliśmy najnowsze wcielenie oznaczone magicznymi literami STI. Pierwsze testy tego samochodu potwierdziły się również na torze. Bardzo zwarta sylwetka kryje w sobie prawdziwe dzieło sztuki inżynieryjnej. Ale po kolei.

Spotkanie to wyjątkowo rozciągnięte w czasie ze względu na koleje losu, rozpoczęło się dla dwu uczestników indywidualnym programem kursu już w połowie tygodnia. Ze względu na swoją intensywność właściwy program podzielony na dwa moduły wystartował jednak w późny piątkowy wieczór. Wspólną kolację już na samym początku poprzedziło podstawowe szkolenie z ratownictwa i pomocy przedmedycznej a następnie techniki i taktyki jazdy. „To co się dowiedziałem otwiera tylko oczy jak niewiele potrafimy (…) i obym nigdy nie musiał korzystać z tego co teraz się dowiedziałem” – to reakcja na gorąco jednego z uczestników. O tym bagatelizowanym przez wielu elemencie kursu, wielu przypomina sobie dopiero w sytuacji kryzysowej. A wówczas jest już zbyt późno na sprawne działanie.

Tego wieczora, jak i w trakcie całego spotkania nie mogło oczywiście zabraknąć załogi RSMP Kajetana Kajetanowicza i Macieja Wisławskiego. Popularni Kajto i Wiślak już podczas kolacji dali się poznać licznej grupie uczestników jako otwarci i pełni pogody ducha, prawdziwi pasjonaci motoryzacji, ale i promotorzy bezpieczeństwa.

Sobotni poranek przywitał bojowo nastawionych uczestników pięknym słońcem, którzy w komplecie zjawili się na torze Kielce już przed czasem. „To jak? Zaczynamy?!” – padło w pewnym momencie od kogoś z gości. „A znacie to?” – niczym nie wzruszony „Wiślak” niby nie słysząc wyraźnej nuty podniecenia czekającą wszystkich jazdą, rozpoczął kolejny dowcip. Takiego bodźca do działania potrzebowała cała grupa, która z uśmiechem ruszyła w kierunku swoich maszyn. I tak rozpoczęła się całodzienna, żmudna praca nad własnymi słabościami. W miarę upływu dnia, oraz kolejnych ćwiczeń podniecenie jazdą na twarzach uczestników zastępowało stopniowo zdziwienie i pokora dla praw fizyki. To wielki sukces instruktorów, a przede wszystkim naszych wspólnych Gości. W ciągu kilkunastu godzin nie zmienimy swoich nawyków jakie nabieramy przez setki tysięcy czy miliony kilometrów, ale możemy pod okiem najlepszych przekonać się, że nawet za kierownicą tak zaawansowanych samochodów to umiejętności kierowcy decydują o tym czy będziemy bezpieczni czy też nie. W takich warunkach jak na torze Kielce, uczestnicy mogli wyrobić w sobie zalążek odpowiednich nawyków, które po zakończeniu kursu należy pielęgnować poprzez świadomą jazdę. Przekazany przez instruktorów warsztat umiejętności stanowi swojego rodzaju fundament na którym każdy z uczestników rozpoczął tego dnia budowanie nowego, lepszego stylu jazdy.

Na zakończenie dnia nie mogło się obyć oczywiście bez odrobiny rywalizacji w grupie potężnych samochodów, budząc niezapomniane emocje. Traktowane jako element szkolenia z lekkim przymrużeniem oka jazdy po pętli kartingowej toru Kielce stały się niczym nieskrępowaną próbą ekspresji tego jak wiele nauczyli się tego dnia uczestnicy. Gratulujemy!

Po trudach szkolenia praktycznego na torze, przyszła kolej na relaks we wspólnym gronie. Luźna atmosfera wśród podobnych sobie osób jak zawsze sprzyjała wymianie doświadczeń i… dobrej zabawie! „Do zobaczenia na II stopniu” – to chyba najczęściej słyszana przez nas tego dnia forma pożegnania z nowymi znajomymi!

{phocagallery view=category|categoryid=42}